Ku tradycji: Młode ziemniaczki z kalafiorem jajem i maślanką

Nie będzie to oryginalny wpis bo nic oryginalnego  w tym obiedzie nie ma. Jest jednak bardzo wyjątkowy i sprawia, że można sięgnąć daleko wspomnieniami do beztroskich dziecięcych lat.

Umorusana, w biegu  wlatywałam do domu i jadłam takie smakowitości i to było najlepsze co znajdowałam na talerzu.

Wczoraj  wspomnienia wygrały i taki obiad został przygotowany 🙂

Cały dzień o jednym jogurcie – brak perspektywy na ruszenie się z miejsca, aż tu w końcu z Izą zaczęłyśmy rozmawiać o jedzonku i od słowa do słowa stwierdziłyśmy, że zrobimy właśnie taki obiadek.

Jedynym elementem wyjątkowym jest dorzucenie łodyg koperku i łyżki masła do gotujących się ziemniaków – wówczas przenikają one smaczkiem i zapachem 🙂 PYCHOTA

Kalafior z bułką – wiem wiem – zabójstwo – jednak dawno tego  nie jadłami a w połączeniu z chrupiącą bułeczką zrobił taką robotę, że sięgnęłam po dokładkę mimo tego, że byłam już najedzona:)

A może macie jakiś inny pomysł na sezonowy obiadek?

Reklamy

One Comment Add yours

  1. weronika pisze:

    Nareszcie mogę normalnie zostawić komentarz, co za radość :-))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s