Kistowo: Hotel Kiston

Znałam to miejsce z opowieści siostry.

Mówiła, że jeździ tam na basen i jest tam bardzo ładna restauracja. Po przesłaniu linka i zapoznaniu się ze stroną myślałam, że to zwykłe miejsce, basen jak wszędzie. Nie wertowałam pozostałych zakładek.  Mroczno – ciemno bez tych „lepszych” emocji – które przyszły jak tylko odwiedziłam to miejsce.

Był to przypadek. Wracaliśmy z Łeby – i stwierdziliśmy, że zrobimy mały wypad po okolicy. Niedaleko Kamienicy Królewskiej znajduje się „DWOREK NA BŁOTACH”  – fajna nazwa, więc pojechaliśmy – dosłownie – błotną trasą. Na miejscu po oczach raził wielki napis KARCZMA.  Jak wysiedliśmy z auta pojawił się właściciel – nie jestem w 100% pewna, jednak tak mi się wydaje.

Zapytałam czy jakieś kawki można się napić, na co odpowiedział niezbyt miło: „KARCZMA TO NIE ZNACZY, ŻE JEST TU RESTAURACJA. Tu są tylko zamknięte imprezy.” A miejsce oznakowane na każdym skrzyżowaniu.
Po takim niemiłym akcencie pojechaliśmy dalej.

Padło na Gowidlino – piękne wielkie jezioro, a tam? NIC NIC NIC NIC – stało kilka domków letniskowych i „niby” knajpa, której nie zlokalizowaliśmy.

Anka powiedziała:  „jesteśmy niedaleko Kistowa więc tam pojedziemy” – niestety wszyscy byliśmy najedzeni i tylko oczy wertowały kartę, która bardzo dobrze się prezentowała a ceny jak na takie miejsce były zaskakująco niskie.

Ja tylko mogę się podzielić zdjęciem szarlotki (9 zł) ciepła, bardzo dobrze upieczona i pucharkiem lodów w takiej samej cenie. Bardzo smaczny – jednak tutaj bardziej starannie dobrałabym smaki. Za dużo było pomieszania 🙂 ale i tak weszły wyśmienicie.  Jeden mały minus – na sali było słychać pogawędki kucharek – ale tutaj na przyszłość wystarczy tylko zamknąć drzwi.

Co mogę powiedzieć o tym miejscu?

Niesamowita okolica, jak tak wjechaliśmy – widok zapierał dech. Ciężko to opisać ale na tych terenach nie widziałam tak urokliwego miejsca. Oczywiście przed właścicielami jeszcze wiele pracy, ale nie widać było, aby  stała w miejscu. I co ważne, zobaczyliśmy otwarte pomieszczenie i po cichutku chcieliśmy tam zajrzeć. A tu nagle pojawił się, mężczyzna – właściciel (jak się później dowiedziałam) – serdecznym głosem powiedział: „zapraszam zapraszam, proszę wejść i zobaczyć. Na ścianie były namalowany regał z książkami, na co właściciel powiedział z humorem: tylko proszę pamiętać, wszystkie książki są policzone.” Między Panem z dworku na błotach  była różnica w podejściu do Klienta. A to ludzie tworzą miejsca i budują ich klimat.

Niestety zjedliśmy tylko deser i plan był taki aby raz jeszcze tam pojechać, ale czas nam na to już nie pozwolił.

Wiem, że jak pojadę na Kaszuby kolejny raz – obowiązkowo odwiedzę to miejsce.

Nie mogę przeżyć tylko jednej rzeczy – tego jak były przygotowane ulotki, informacje na stronie i sam Facebook.  Te kanały absolutnie nie oddają tego klimatu i jakoś ze spokojem tego przeżyć nie mogę 😦
Może warto pomyśleć nad zmianą – a pomysł na nią mam 🙂 I coraz częściej myślę o „przesiedleniu” na Kaszuby <3.  W tym momencie poczułam jak można zepsuć to co od środka bardzo dobrze jest szykowane… A jaki obraz w człowieku może zbudować…

Tak czy inaczej – jak będziecie na Kaszubach – musicie odwiedzić to miejsce!

Advertisements

11 Comments Add yours

  1. Klient pisze:

    hahahahhaha, ładnie siebie opisaliście. Ale ściema.

    1. moimsmakiem pisze:

      Nikt zazwyczaj nie wie o tym, że zostanie przeze mnie opisany. Czasami jak ktoś pyta po co robię zdjęcia – mówię, że na blogu pojawi się wpis i tyle 😉

  2. alina pisze:

    Miejsce piękne,kolejny raz bedę na Kaszubach we wrześniu, przyjadę do Kistona napewno, zagrać w kręgle 🙂

  3. Olie pisze:

    Pod koniec czerwca wybieram się tam na wesele. Bardzo mi się podoba okolica tego hotelu. 🙂

  4. TomTom pisze:

    Zgodzę się z Panią, że w kwetsii ulotek, storny i facebook-a jest wiele do zrobienia. Oprawa graficzna do najlepszych nie należy. Może właściciele powinni zastanowić się nad zmianą agencji która ich obsługuje ….

  5. Gabi pisze:

    Byliśmy z mężem już dwukrotnie, taki mały wypad z Gdańska na basen (w cenie pokoju hotelowego). Powiem krótko: rewelacja! Mało ludzi, woda czyściutka, cały teren zresztą bardzo zadbany, chociaż jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, jedzenie proste, ale smaczne i niedrogie. Polecam!!!

  6. lol pisze:

    Kiston!Cos na ten temat moge napisac. Niedawno w Kistonie odbywaly sie dwie imprezy naraz. Z jedzeniem u nich to masakra 1 kucharz i moze 6 kucharek na 2 imprezy. Na obiad czekalismy 2godz. wszyscy goscie byli glodni. Co obiad powinniem byc podany zaraz po przyjezdzie z kosciola. Na deser tylko 1 kawalek ciasta. A podwieczorek jedzenie jakies wymyslone. Co z tego ze w srodku Kiston jest elegancki skoro na jedzenie trzeba dlugo czekac. Panie Drywa niech mam zatrudni jeszcze jednego kucharza. Niech Pan nie oszczedza na pracownikach. A bedzie wieksze zainteresowanie

  7. (M) pisze:

    Witam. Mieliśmy wesele w poprzednim tygodniu w Kistonie!Cieszę się, że mogę wystawić tak pozytywną opinię dla tego obiektu! Pomimo tego, że mieliśmy pewne obawy z uwagi na to, że jest to nowa restauracja, wesele przerosło nasze oczekiwania! Krótko mówiąc REWELACJA! Goście w 100 % zadowoleni, zarówno z jedzenia(którego było mnóstwo) jak i z obsługi! Szef kuchni, kelnerki, Pani menager i Pani Maja stanęli na wysokości zadania! Przemiła atmosfera! Polecam to miejsce jak najbardziej! Jeżeli chcecie mieć niezapomniane wesele to nie ma się co zastanawiać nad salą! Gdybyśmy mieli robić kolejne wesele na pewno odbyłoby się ono w Kistonie! Pozdrawiam

  8. syberia pisze:

    No cóż! Wczoraj byłam na kolacji w Kistonie – przystawka była pięknie podana i smaczna i to by było na tyle. Główne danie – „różowa pierś kaczki” – porażka, rozpadające się mięso, nie różowe, pachnące przypalenizną, pieczone ziemniaki – niestety pieczone w głębokim tłuszczu – minimum 3 razy, a zamiast creme brulee podano – mus czekoladowy. Wino z najniższej półki, jedyny miły aspekt – kelnerki i obsługa baru – piwo wyśmienite.

  9. werawenta@wp.pl pisze:

    szkoda ze w Gowidlinie nie zajechałaś do Bezycera, jeśli gotuje ta młoda właścicielka jest bardzo smacznie

  10. asia pisze:

    Pobyt oceniam na szóstkę:) Rewelacyjna obsługa i bajeczne jedzenie:) Posiłki to był punkt dnia, na który nie mogliśmy się doczekać:) Panie na recepcji zawsze spełniały wszelkie nasze prośby, nie można wyobrazić sobie lepszej obsługi:) Mimo, że byliśmy jedynymi gośćmi na tydzień przed świętami, korzystaliśmy ze wszelkich przywilejów i udogodnień:) Basen – bajka, urocza kręgielnia. Nie chciało się wracać z urlopu:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s