Dzień dziesiąty – dieta dr Dąbrowskiej

trusJakoś już się tak nauczyłam przez ten czas, że do godziny 17:00 jem tylko jabłka, grejpfruta i jakieś rzodkiewy. A po pracy wielki kubek świeżego soku z marchewki i jabłek. A potem jakieś niesamowicie smaczne danie.

I właśnie tego dnia była jedna DYSPENSA.

Skusiły mnie truskawy – jednak szału nie było –  i jak zjadłam cztery stwierdziłam, że nie było warto bo nie było w smaku takie prawdziwe – nagrzane słońcem – bo skąd?

Ale zbliżamy się powoli do końca 🙂

Advertisements

3 Comments Add yours

  1. Kama pisze:

    Daj znać, jakie efekty widzisz i odczuwasz ?

  2. acha pisze:

    zjadając truskaweczkę przerwałaś wewnętrzny proces odżywiania i tak naprawdę głodówka zaczyna się od nowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s