Zieleniec – o tym co tam zastałam…

Krótka notatka, kulinarnie marna. Nic do polecenia szczególnego nie mam :<
Weekend przebiegł pod hasłem totalny chillout.
Ciężki tydzień w pracy i po pracy –  podpowiedział mi „EHE! Czas na oderwanie się od rzeczywistości”

Walizki spakowane, sobota – godzina 10:00 wyjazd.
Pierwszy przystanek SKLEP – czipsy, piwko, durne – niewiarygodnie durne gazetki.
Stwierdziłyśmy, że czas zobaczyć co się dzieje w świecie show biznesu 😉

Kolejny przystanek BIEDRONKA i CHIŃSKIE CENTRUM.
Zakupy śniadaiowe i % zrobione można atakoawać ZIELENIEC.

Kuchnia w Zieleńcu marna – oj bardzo. W jednej knajpce  „U Hanki” czy jakoś tak, jedliśmy różnorakie speciały. Ja miałam ochotę na placki ze śmietanką i surówki… dostałam 4 piękne okrągłe placki, jakby odrysowane cyrklem.

Smak – trageria! sam olej!
Weronika zajadała warzywa grillowane – nie zjadła nawet połowy… komentować nie trzeba.
Gdziesiek łososia… i zjadł mniej niż połowę. Brak komentarza
Żurek był w miarę OK.

Kolejna prawie rekreacyjno-sportowa wyprawa była do Czech – wyciągiem 🙂

Pierwsza knajpa – zaraz przy wyciągu – Tragedia… przegotowany rosół… o nie! Piwo po tej stronie granicy
było niczego sobie + niesamowicie mili kelnerzy.

Kolejna knajpka – ciężko ją nazwać knajpą bo dawali tylko placki, kiełbasy i frytki, totalny fast-food.
ale… piwko było znów niczego sobie… i wąsaty Pan był tak niesamowicie miły, jak nie wiedzieliśmy co jest co, to tak fajnie tłumaczył z uśmiechem i opowiadał o tych BRAMBORACH jakby je serwował w najdroższej restauracji. Szacun!

Zdegustowani, że nie zjedliśmy czeskiego knedlika…wróciliśmy do Zieleńca i w knajpie koło stoku znaleźliśmy KNEDLIKI.
Były smaczne, choć gulasz mógłby być lepiej doprawiony.
Piwko już słabsze niż czeskie.  Najedzeni mogliśmy wracać.

Każdemu zapracowanemu – polecam taki krótki, w bardzo dobrym towarzystwie – odpoczynek.

Oczywiście zawsze wyjazd musi się zakończyć jakąś ciekawą historyjką – nam tylko zakopało się auto nad małą przepaścią i były to chwile zgrozy. Po 30 min. odetchnęliśmy  z ulgą i wróciliśmy do Wrocławia.

Jeśli znacie ciekawe miejsca w Zieleńcu – polecajcie na przyszłość 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s