Dzień pierwszy – Dieta dr Dąbrowskiej

tomato Święta, święta i po świętach.

Chciałam zacząć dietę jakoś miesiąc, dwa miesiące temu  i cały czas mi nie wychodziło.  Teraz nadeszła najwyższa pora, obżarstwo świąteczne – trzeba przyznać, że nie tylko świąteczne bo ostatniego sobie folgowałam i się wręcz obżerałam 😉

Stwierdziłam, że nie będzie wyjadania i dojadania po świętach.  Koniec z mówieniem „od jutra”, a od pojutra jakieś sporty.  NIE NIE NIE – jak nie teraz to kiedy?grape

Zawsze szuka się wymówki, w weekend jadę na narty, a to impreza, a to weekend na chacie – to cóż innego robić?

A teraz nadszedł czas WIOSENNYCH porządków organizmu.

Dieta dr Dąbrowskiej – czas start.

Wczoraj zaczęłam dzień z pomidorkami, sałatą lodową, w pracy wyskoczyłam na świeżo wyciskany sok z grejpfruta. Po powrocie do domu zjadłam krem z pomidorów – oczywiście zasada w tej diecie jest prosta  – z przypraw można  używać tylko soli, pieprzu i ziół, zero masła, oleju, nic nic nic. Tylko warzywa i to nie wszystkie (wykluczone: strączkowe, bulwiaste, itp.) z owoców tylko jabłka i grejpfruta.

Lettuce

Aha! zapomniałam. O godzinie 20:00 poszłam na siłownie, ale z racji moich problemów z plecami pochodziłam na bieżni, pojeździłam na rowerku i pohasałam na orbitreku.  W międzyczasie oczywiście piłam dużo wody :))

Dziękuję – wczorajszy dzień uważam za udany 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s